Aktualności

CO DALEJ Z POLSKĄ KARDIOLOGIĄ?

Podczas międzynarodowych warsztatów z udziałem światowej sławy kardiologów i kardiochirurgów które odbyły się w Krakowie, miała miejsce debata dotycząca aktualnej sytuacji kardiologii w Polsce. Zebrani eksperci dyskutowali na temat finansowania świadczeń, kontroli jakości oraz możliwości zniesienia barier dostępu do leczenia dla pacjentów.

Choroby układu sercowo naczyniowego są leczone w Polsce zgodnie z najnowszymi światowymi standardami. Pomimo relatywnie niskiego finansowania, śmiertelność z ich powodu znacznie spadła w ciągu ostatnich lat. Liczba lekarzy specjalistów w dziedzinie kardiologii wynosi w Polsce około 3 000. Wynik ten jest bliski spełnienia europejskich rekomendacji, zgodnie z którymi na 1 milion mieszkańców powinno przypadać 100 kardiologów. Również wkład naszych kardiologów w rozwój światowej nauki można uznać za zadowalający.

Sektor ochrony zdrowia w Polsce od lat cierpi na poważny deficyt środków finansowych, dlatego konieczne jest dążenie do optymalizacji działań systemu. Tymczasem zarówno na publicznych i prywatnych świadczeniodawców w poszczególnych dziedzinach medycyny, z każdym rokiem nakładane są nowe wymogi sprzętowe, kadrowe i lokalowe, których spełnienie jest konieczne do uzyskania kontraktu z NFZ.

Za przykład wymogu generującego nadmierne koszty, może posłużyć konieczność instalacji w placówkach wykonujących angioplastykę wieńcową, minimum 2 urządzeń służących do kontrapulsacji wewnątrzaortalnej. Zgodnie z najnowszymi badaniami, stosowanie tego typu urządzenia nie poprawia skuteczności leczenia, tymczasem koszt instalacji jednego aparatu wynosi ok 100-150 tys. zł. Przesadne wymagania dotyczą również innych dziedzin medycyny. Żeby móc wykonać operację usunięcia zaćmy finansowaną ze środków publicznych, obecnie placówka musi być wyposażona w aptekę szpitalną, czy łóżko do intensywnej terapii – tymczasem w innych krajach zabieg ten jest wykonywany w mniejszych ośrodkach.

Wymogi nakładane przez NFZ na świadczeniodawców w samej tylko kardiologii, od lipca 2011 r. do chwili obecnej zmieniano lub wydawano na nowo 35 razy. Rosnąca liczba stawianych świadczeniodawcom wymagań, nie koniecznie musi się przekładać na dobro pacjentów. Zdaniem znacznej części środowiska medycznego, nie wszystkie z nich prowadzą do poprawy skuteczności leczenia - niektóre pociągają za sobą ogromne wręcz koszty leczenia, co w efekcie prowadzi do pogorszenia dostępności świadczeń zdrowotnych – alarmują eksperci.

Gdyby zrezygnować z nadmiernych wymogów nakładanych na świadczeniodawców, koszty świadczeń można by znacznie zredukować – mówi prof. Dariusz Dudek z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Zaoszczędzone środki pozwoliłyby na skrócenie kolejek dla pacjentów – dodaje prof. Dudek.